O mnie

Nazywam się Monika Szawłowska i jestem założycielką projektu Nieoczywiste Sprawy. Ukończyłam studia wyższe z zakresu zarządzania i od ponad 13 lat pracuję z ludźmi, zarządzając zespołami i obserwując, jak funkcjonują relacje, komunikacja i emocje w codziennym życiu zawodowym. Przez te lata nauczyłam się jednego: za każdym zachowaniem stoi człowiek z własną historią, potrzebami i często zmaganiami, których na pierwszy rzut oka nie widać. To właśnie uważność na drugą osobę i próba zrozumienia, co naprawdę dzieje się pod spodem, stały się dla mnie ważniejsze niż szybkie oceny czy proste etykiety. Obecnie jestem studentką III roku psychologii. To naturalne rozwinięcie drogi, którą i tak szłam od lat. Bardzo interesowało mnie, dlaczego ludzie reagują w określony sposób, skąd biorą się trudne emocje, jak powstają uprzedzenia i jak można budować zdrowsze relacje w grupach i rodzinach. Równolegle przez wiele lat angażowałam się w działania na rzecz osób z niepełnosprawnościami, współpracując z różnymi fundacjami i inicjatywami społecznymi. To doświadczenie pozwoliło mi zobaczyć nie tylko systemowe problemy, ale przede wszystkim codzienność ludzi i ich bliskich. Zmęczenie, walkę o dostęp do wsparcia, poczucie bycia niewidzialnym dla instytucji, mimo że w przestrzeni publicznej często mówi się o pomocy i programach wsparcia. Z czasem coraz wyraźniej widziałam, że obok barier architektonicznych czy formalnych istnieją też bariery emocjonalne i społeczne: brak zrozumienia, dystans, lęk przed innością, a czasem zwykła bezradność w kontakcie z kimś, kto funkcjonuje inaczej.

Skąd Nieoczywiste Sprawy?

Ten projekt był w mojej głowie na długo zanim powstał na papierze. Zawsze czułam, że chcę robić coś, co łączy ludzi, a nie dzieli ich na kategorie: sprawni-niesprawni, radzący sobie-nieradzący sobie, normalni-inni, bogaci-biedni.

Obserwując szkoły, rodziny, miejsca pracy i działania społeczne widziałam, jak często rozmawiamy o problemach w sposób bardzo uproszczony, bez zatrzymania się przy emocjach i realnych doświadczeniach ludzi. Przecież to właśnie tam, w codziennych sytuacjach, rodzą się konflikty, wykluczenie, ale też ogromna potrzeba bycia zauważonym i zrozumianym.

Nieoczywiste Sprawy powstały z potrzeby mówienia o rzeczach, które nie mieszczą się w prostych schematach: o emocjach, o niepełnosprawności, o relacjach i o tym, jak naprawdę wygląda życie, gdy trzeba mierzyć się z dodatkowymi trudnościami.

Dlaczego to dla mnie ważne?

Robię to, bo wierzę, że zmiana społeczna zaczyna się w małych relacjach: w klasie, w rodzinie, w rozmowie między dwiema osobami. Wiem, jak bardzo brak zrozumienia potrafi ranić, zarówno dzieci, jak i dorosłych. Chcę, żeby Nieoczywiste Sprawy były miejscem, w którym można mówić o trudnych sprawach w sposób normalny, ludzki i bez udawania, że wszystko jest proste. Z uważnością na emocje, na różnice i na to, że każdy z nas niesie coś, czego nie widać na pierwszy rzut oka.